https://twojratownik.pl/ Skip to main content

To jedno z najczęściej zadawanych pytań podczas naszych szkoleń z pierwszej pomocy. W Internecie można znaleźć dwie skrajne odpowiedzi.

Jedni mówią:

„Nigdy nie wyciągaj poszkodowanego z samochodu, bo możesz uszkodzić mu kręgosłup.”

Drudzy przekonują:

„Jak najszybciej wyciągnij go z auta!”

Która odpowiedź jest prawidłowa?

Jak to zwykle bywa w pierwszej pomocy, to zależy od sytuacji.

Najpierw zadbaj o własne bezpieczeństwo

Chęć pomocy jest niezwykle ważna, ale ratownik nie może stać się kolejną ofiarą wypadku. Dobry ratownik, to bezpieczny i żywy ratownik.

  • Zatrzymaj samochód na poboczu. Jeśli wypadek wydarzył się na środku jezdni, zatrzymaj się za miejscem zdarzenia i włącz światła awaryjne.
  • Zgaś zapłon i wyciągnij kluczyki ze stacyjki.
  • Zanim wysiądziesz, załóż kamizelkę odblaskową. 
  • Następnie ustaw trójkąt ostrzegawczy około 100 metrów za miejscem zdarzenia w przypadku autostrady i drogi ekspresowej, a na pozostałych drogach poza obszarem zabudowanym w odległości 30-50 metrów. W terenie zabudowanym ustaw trójkąt bezpośrednio za pojazdem lub na nim, jeśli ustawienie za samochodem nie jest możliwe. 

Jak sprawdzić, czy poszkodowany potrzebuje natychmiastowego wyciągnięcia z samochodu?

Najważniejsze jest ustalenie jednej rzeczy: czy poszkodowany oddycha.

Podejdź do poszkodowanego i spróbuj nawiązać z nim kontakt.

Zapytaj:

„Czy mnie Pan/Pani słyszy?”

Delikatnie potrząśnij go za ramię. Jeżeli nie reaguje, ostrożnie odchyl jego głowę do tyłu i unieś brodę tylko na tyle, aby udrożnić drogi oddechowe. Następnie przez około 10 sekund obserwuj ruchy klatki piersiowej, jednocześnie nasłuchując i wyczuwając oddech.

Równocześnie wezwij pomoc! Zadzwoń pod numer 112 lub 999.

Kiedy nie wyciągać poszkodowanego z pojazdu?

Jeżeli poszkodowany oddycha prawidłowo, a samochód nie stwarza dodatkowego zagrożenia, na przykład nie pali się, nie znajduje się na torach kolejowych ani nie grozi zsunięciem, najlepiej pozostawić go w pojeździe.

utrzymuj drożność jego dróg oddechowych i regularnie sprawdzaj, czy oddech pozostaje prawidłowy. Nie pozostawiaj poszkodowanego samego i obserwuj jego stan aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

Kiedy trzeba wyciągnąć poszkodowanego?

Sytuacja zmienia się całkowicie, gdy poszkodowany nie oddycha.

W takim przypadku rozpoczęcie resuscytacji w samochodzie jest praktycznie niemożliwe!

Oznacza to, że należy jak najszybciej wydostać poszkodowanego z pojazdu, ułożyć go na twardym podłożu i rozpocząć RKO.

Obejmij poszkodowanego od tyłu pod pachami i ostrożnie wysuń go z fotela, opierając ciężar jego ciała na sobie. Staraj się w miarę możliwości chronić jego głowę i szyję podczas wyciągania. Po ułożeniu poszkodowanego na twardym podłożu natychmiast rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową.

A co z urazem kręgosłupa?

To właśnie ten argument najczęściej powoduje, że świadkowie wypadków boją się działać.

Oczywiście każdy niepotrzebny ruch osoby poszkodowanej może zwiększyć ryzyko pogłębienia urazu kręgosłupa. Jednak pierwsza pomoc zawsze opiera się na priorytetach.

Jeżeli poszkodowany nie oddycha, największym zagrożeniem nie jest potencjalny uraz kręgosłupa, ale zatrzymanie krążenia. 

Człowiek, który nie oddycha, nie umrze z powodu urazu kręgosłupa. Umrze dlatego, że nikt nie rozpoczął resuscytacji. I właśnie dlatego w tej sytuacji ratowanie życia ma pierwszeństwo przed ochroną kręgosłupa.

Z punktu widzenia eksperta ubezpieczeniowego, ludzkie życie i zdrowie zawsze mają absolutny priorytet. Wiele osób obawia się udzielania pomocy ze strachu przed zniszczeniem mienia – zupełnie niepotrzebnie. Prawo stoi po stronie ratującego: jeśli w stanie wyższej konieczności, by wydostać poszkodowanego np. w przypadku ryzyka pożaru, musisz wybić szybę, jesteś chroniony przed odpowiedzialnością finansową. Pamiętaj jednak, że podstawą jest zawsze wezwanie służb i kontakt z numerem 112. Samodzielny transport rannego własnym autem to ostateczność. Jeśli jednak sytuacja będzie tego bezwzględnie wymagać i ucierpi na tym wnętrze Twojego samochodu, z pomocą przychodzą dobre polisy Autocasco (AC). Wielu ubezpieczycieli stosuje w takich przypadkach wyjątkowe procedury, np. znosząc franszyzę integralną. Dzięki temu nie musisz martwić się o finansowe konsekwencje zniszczeń, takich jak zabrudzona tapicerka – koszty naprawy przejmuje ubezpieczyciel, zgodnie z warunkami Twojej umowy. Najważniejsze to nie bać się pomagać i działać z głową, a kwestie materialne powierzyć dobrze dobranej polisie. – Tomasz Ruchała, Ekspert ubezpieczeń i leasingów inGreen360